Oddech

Znaczenie tlenu z naszym życiu
Gdyby nie tlen nie byłoby życia na ziemi. To dzięki niemu we wszystkich organizmach zachodzą procesy zamieniające pożywienie w energię życiową. Ponieważ nasz organizm nie posiada zdolności magazynowania tlenu musimy pobierać go z otoczenia nieustannie. Ilość tlenu jaką dostarczamy do naszego ciała decyduje o naszym zdrowiu, sprawności, kondycji psychicznej i fizycznej a także długości naszego życia.

Dlatego tak ważne jest prawidłowe oddychanie. Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że oddycha nieprawidłowo! Nie kojarzymy faktu, że obniżona odporność, chroniczne zmęczenie, złe samopoczucie, osłabiona koncentracja jest ściśle powiązana z niedoborem tlenu w organizmie, czego najczęstszą przyczyną jest nieprawidłowe oddychanie. Niedobór tlenu w bardzo znaczący sposób wpływa na jakość naszego życia na wszystkich jego płaszczyznach.


Jak oddychamy

Oddychanie odbywa się bez udziału naszej świadomości. Dlatego często nie zastanawiamy się nad tym w jaki sposób oddychamy. Czy to konieczne, skoro odbywa się to bez naszego wysiłku?

Każdy z nas z pewnością zaobserwował, że nasz oddech staje się bardzo płytki kiedy jesteśmy zdenerwowani, kiedy jesteśmy narażeni na stres. Jeśli sytuacja taka jest długotrwała nasz oddech „przestawia się”, zaczynamy oddychać płytko każdego dnia. Niedobór tlenu zmniejsza naszą odporność psychiczną i coraz gorzej radzimy sobie w trudnych chwilach. Najgorsze jest to, że cały proces odbywa się poza naszą świadomością. To jak oddychamy dzisiaj może nie wzbudzać naszego niepokoju gdyż wciąż oddychamy...jednak czy we właściwy sposób?

Badania wskazują, że ponad 70% ludzi oddycha nieprawidłowo, nie zdając sobie z tego sprawy. Możemy nie pamiętać przykrych doświadczeń sprzed wielu lat, jednak pamięta je nasze ciało. Całkiem nieświadomie możemy nosić w sobie echo napięć, które traktujemy jako minione, jednak ich ślad może być odczuwalny do dziś, wpływając na to jak oddychamy.

W trosce o swoje zdrowie każdy powinien postawić sobie pytanie: czy oddycham prawidłowo, pełną piersią, dostarczając optymalną ilość tlenu do organizmu?

Wystarczy uważnie obserwować które części naszego ciała angażowane są przy każdym wdechu. Prawidłowy oddech angażuje nasz brzuch, przeponę i klatkę piersiową.

Gdybyśmy oddychali prawidłowo chorowalibyśmy 10 razy rzadziej! Wiele osób nigdy nie doświadczyłoby depresji i nerwic! A długość naszego życia wzrosłaby o ponad 1/3. Poziom naszej energii byłby tak wysoki jak u dzikich zwierząt.

Nasz organizm bardzo szybko reaguje na oddech. Głęboki daje nam życie, odpręża i uspokaja, płytki oddech skraca życie, pogarsza zdrowie i samopoczucie.

Oprócz płytkiego oddychania wiele osób ma skłonności do wstrzymywania oddechu. Częste wzdychanie jest tego oznaką, gdyż organizm, poza naszą świadomością, próbuje wyrównać niedobór tlenu.

Prawidłowe oddychanie angażuje całe ciało, przepływ powietrza przez nos jest słyszalny a „fala” przy wdechu powinna docierać aż do miednicy. Jednak bardzo często nasze oddychanie zatrzymuje się na poziomie pępka, przepony a nawet klatki piersiowej. W naszej kulturze płaski brzuch jest bardzo modny, jest synonimem młodości i zdrowia. Niestety to tylko zewnętrzna fasada. Płaski brzuch wskazuje na to, że nasz oddech nie dociera głęboko, pozbawiając nas pełni życia. Bardzo często osoby z płaskim z brzuchem odczuwają wewnętrzną pustkę.

Płytkie oddychanie odcina nas od przykrych emocji, ten mechanizm działa tylko na krótką metę. Jeśli nie potrafimy stawić czoła trudnościom, coraz częściej nieświadomie spłycamy nasz oddech, doprowadzając do wielu schorzeń i kłopotów psychicznych. Koło się zamyka, im płycej oddychamy tym gorzej radzimy sobie z rzeczywistością...aż w końcu może pojawić się stan chronicznego zmęczenia, złego samopoczucia, częściej chorujemy. A co najistotniejsze – takim oddychaniem skracamy sobie życie.

Dlatego niezwykle ważne jest abyśmy nauczyli się świadomie oddychać – pełną piersią.


Jak oddychać aby zachować długowieczność i zdrowie
Chińczycy wierzą, że ten kto opanuje sztukę oddychania może chodzić po piasku nie zostawiając śladów stóp. W Indiach za pomocą kontroli oddechu jogini potrafili lewitować. W Tybecie mnisi buddyjscy do dziś praktykują medytację tumo opartą na głębokim oddychaniu. Siadają w medytacji na śniegu i tak rozgrzewają swoje ciało, aż biała powłoka w promieniu metra topnieje. A wszystko to dzieje się tylko za sprawą odpowiedniego oddychania! W naszym oddechu drzemie niebywała siła. Nie namawiam nikogo do takich praktyk. Aby osiągnąć takie zdolności potrzeba wielu lat pracy i wyrzeczeń. Wystarczy świadomie i głęboko oddychać aby żyć dłużej i zdrowiej.

Zanim nauczymy się prawidłowo oddychać każdego dnia, możemy skorzystać ze sprawdzonych metod, które w łagodny sposób odblokowują mięśnie z chronicznych napięć.

Pamiętajmy aby zawsze oddychać nosem, jego śluzówki ogrzewają i oczyszczają powietrze. Wyjątek stanowi wzmożona aktywność fizyczna, gdzie zapotrzebowanie na tlen rośnie, wtedy naturalnym jest oddychanie przez usta. Jednak na co dzień powinniśmy oddychać przez nos, który jest „wstępnym filtrem” dla wdychanego powietrza.

Ćwiczenia:

Jeśli czujemy, że nasz oddech nie dociera do brzucha możemy zastosować następujące ćwiczenie: przyjmujemy pozycję leżącą, relaksujemy przez chwilę i kładziemy na brzuch dłoń (naciskając w dół) lub coś ciężkiego (np. dwie-trzy książki). Oddychamy w taki sposób aby pokonać wagę obciążenia, staramy się aby oddech docierał aż do miednicy. Oddychajmy świadomie tak aby do brzucha docierało jak najwięcej powietrza a „ciężar” unosił się jak najwyżej.

Pamiętajmy o jednym – niczego nie wolno robić na siłę. Każde ćwiczenie ma być dla nas przyjemne. Nie pogłębimy naszego oddechu w tydzień jeśli napięcia utrzymywały się przez wiele lat. Bądźmy dla siebie wyrozumiali i zaufajmy swemu ciału. Wdychajmy tyle powietrza ile w danej chwili jest w stanie przyjąć nasze ciało.

Kolejną metodą na doprowadzenie powietrza do dolnych partii ciała jest medytacja brzucha. Siadamy w pół-lotosie, po turecku lub na krześle, tak aby było nam wygodnie i staramy się utrzymywać prosty kręgosłup. Uspokajamy oddech i doprowadzamy powietrze do brzucha. Pamiętajmy aby wszystko odbywało się naturalnie bez wysiłku i napięcia. Oddychamy tak ok. 20 minut. Już po kilku takich ćwiczeniach mięśnie naszego brzucha zaczną się rozluźniać a oddech naturalnie pogłębiać. Psycholodzy twierdzą, że nasz brzuch jest siedliskiem stłumionych uczuć. Podczas tej medytacji zepchnięte emocje mogą się uaktywnić. Niejednokrotnie pojawia się smutek, gniew, płacz. Nie bójmy się tych reakcji. Nasze ciało stopniowo odblokowuje stare emocje i przywraca nam życie, którego możemy teraz doświadczać w pełni. Medytacja brzucha bardzo często zalecana jest jako lek na depresję i złe samopoczucie.

Możemy wykorzystać inne ćwiczenie: kładziemy się na podłodze, pod kark wkładamy zwinięty koc, zginamy kolana a pośladki mocno opieramy o podłogę. W tej pozycji oddychamy swobodnie przez 10-15 minut.

***

Ćwiczeń pogłębiających oddychanie jest mnóstwo, wystarczy sięgnąć po podręczniki jogi, tai chi czy wschodnich sztuk walki.

Najważniejsze jednak aby ćwiczenia na które się zdecydujemy doprowadziły nas do pełnego oddechu, angażującego klatkę piersiową, przeponę i brzuch. W ten sposób powinniśmy oddychać przez cały czas.

Tak właśnie wygląda prawidłowe oddychanie. Możemy spróbować od zaraz, do tego nie potrzebujemy określonego miejsca albo pozycji ciała.

Jak wygląda pełny oddech?
Kiedy bierzemy wdech pozwólmy aby w pierwszej kolejności powietrze wypełniło brzuch, potem przeponę a na końcu klatkę piersiową. Przy wydechu odwrotnie, najpierw powietrze wychodzi z klatki piersiowej, potem z przepony, na końcu opróżniamy brzuch.

Taki sposób oddychania niesie najwięcej korzyści, gdyż angażuje całe ciało. Kiedy będziemy oddychać w ten sposób postarajmy się aby przy wdechu fala powietrza dochodziła od miednicy aż po czubek głowy. Z czasem nasz oddech stanie się głęboki i spokojny.

Początkowo potrzebna będzie świadomość i obserwacja tego w jaki sposób oddychamy. Jednak po pewnym czasie pełny oddech stanie się tak naturalny jak potrzeba snu.
Korzyści płynące z takiego oddychania są niezliczone.


Rola nosa w oddychaniu
Zanieczyszczone środowisko w jakim żyje wielu z nas jest jeszcze jedną przyczyną zaburzenia oddychania. Ponieważ oddychamy przez nos, on w pierwszej kolejności wyłapuje to co szkodliwe dla naszego organizmu. Nos jest filtrem wdychanego powietrza. Większość urządzeń mechanicznych posiada filtry, które mają za zadanie wychwytywanie zanieczyszczeń, dokładnie w taki sam sposób działa nasz nos. Aby filtr prawidłowo spełniał swoją funkcję musi być regularnie czyszczony. Zanieczyszczony nos zmniejsza swoją „przepustowość” co w konsekwencji prowadzi do niedotlenienia. Osoby z krzywą przegrodą nosową lub chorobami zatok są bardziej narażone na niedrożność nosa.

Możemy zrobić mały test: robiąc wdech zatykamy jedną dziurkę nosa i obserwujemy czy powietrze wpływa bez przeszkód, to samo robimy drugą dziurką.

Nie ma powodu do zmartwień jeśli przez jedną dziurkę powietrze wpływa z większym trudem, wynika to z cyklu dobowego, co kilka godzin jedna strona nosa niejako „odpoczywa”, potem następuje zamiana.

Gorzej jest wówczas gdy mamy ciągle zapchany nos, to w prostej linii prowadzi do niedotlenienia i wszystkich jego konsekwencji. Niestety większość osób żyjących w dużych miastach ma ten problem. Dlatego tak ważne jest aby zadbać o nasz bezcenny filtr i udrożnić nos.

Czy możemy sami bez chemicznych kropli udrożnić swój nos?

Oczywiście! Jedną z najbardziej skutecznych metod odkryli jogini, niektórzy z nich stosują ją codziennie. Ten sposób oczyszczania nosa nazywają Dzala Neti.

Cała metoda opiera się na odpowiednim płukaniu nosa. Najpierw przygotowujemy roztwór wody z solą – na szklankę ciepłej, przegotowanej wody wsypujemy płaską łyżeczkę soli (najlepiej kamiennej). Ciepłotę wody najlepiej dobrać eksperymentalnie, są różne preferencje, jednak woda nie powinna być za gorąca. To samo dotyczy zawartości soli, jeśli dla kogoś woda będzie za słona można wsypać tylko pół łyżeczki. Tak przygotowany roztwór gotowy jest do użycia.

Jogini polecają dwa sposoby płukania nosa –dłońmi lub czajniczkiem.

Sposób pierwszy:
Najlepiej cały zabieg robić nad zlewem lub w wannie.
Prawą dłoń układamy w kształt miseczki i nalewamy do niej przygotowany roztwór. Palcem serdecznym lewej dłoni zatykamy prawą dziurkę nosa, prawą dłoń dokładamy do lewej dziurki i mocno wciągamy przez nią powietrze zasysając roztwór. W tym samym momencie odchylamy głowę do tyłu aby ułatwić wpłynięcie wody. Roztwór powinien wpłynąć nosem a wypłynąć ustami. Dlatego wdech powinien być energiczny. Im bardziej zapchany nos tym mniej wody wpłynie do gardła, bądźmy cierpliwi, stopniowo przepływ zwiększy się. Kiedy już woda wpłynie przez nos pochylamy głowę do przodu i wypluwamy to co wpłynęło do gardła, po czym wydmuchujemy nos. Następnie zamieniamy ręce i powtarzamy całą czynność wlewając wodą do prawej dziurki. Wszystko powtarzamy trzy razy na każdą stronę. Podczas wlewania wody należy mieć zamknięte usta, to bardzo ważne aby się nie zakrztusić.

Sposób drugi:
Zamiast dłoni używamy czajniczka którego dzióbek powinien zmieścić się w otworze nosowym. Kciukiem prawej ręki zatykamy prawą dziurkę a w przeciwną wlewamy roztwór solny przechylając jednocześnie głowę do tyłu. Wypluwamy wodę która wpłynęła do gardła i wydmuchujemy nos. Potem następna dziurka. Czynność powtarzamy trzykrotnie na każdą stronę.

Takie oczyszczanie nosa może początkowo wydawać się nieprzyjemne, zwłaszcza gdy mamy niedrożne kanały. Warto jednak wytrwać przez kilka dni, nagrodą będzie swobodne oddychanie i wszelkie wypływające z tego korzyści. Po takim zabiegu, szczególnie w pierwszych dniach, nasz organizm może wydalać ogromną ilość śluzu. Należy zatem przygotować chusteczki i za każdym wydmuchiwać nos do momentu aż stanie się całkowicie drożny.

Jogini oczyszczają nos co dziennie, wiedząc jak ważne jest to dla utrzymania dobrego zdrowia i długiego życia. Dla utrzymania odpowiedniej higieny nosa wystarczy ten zabieg robić raz w tygodniu...lecz nie zaszkodzi częściej!


***
Im więcej pracy włożymy w świadome oddychanie, tym więcej będziemy mogli czerpać z tego korzyści. Znaczna poprawa zdrowia, samopoczucia i wydłużenie życia to nie są obietnice bez pokrycia. Nasz oddech jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o tym w jakiej kondycji utrzymujemy nasze ciało i ducha.

Nie unikniemy stresu ani zanieczyszczonego środowiska, jednak regularne oczyszczanie nosa oraz świadome, pełne, głębokie oddychanie (przede wszystkim w trudnych chwilach) tchnie w nasze życie siłę o jakiej być może nie zdawaliśmy sobie sprawy.